TOP 5 sztuk teatralnych 2025 | Podsumowanie roku
- KulturoNIEznawczyni

- 31 gru 2025
- 11 minut(y) czytania
Przełom starego i nowego roku sprzyja zatrzymaniu się na chwilę, spojrzeniu wstecz i wyznaczeniu nowych kierunków i celów. To proces przyjemny i zawsze z przyjemnością podchodzę do tego podsumowania. Takie momenty porządkowania myśli i doświadczeń mają sens, bo pozwalają nazwać to, co naprawdę ważne. W moim życiu od kilku lat szczególne miejsce zajmuje kultura, dlatego i tym razem oddaję się refleksji nad minionymi dwunastoma miesiącami właśnie w tym obszarze. Czas na kulturalne podsumowanie 2025 roku!
Ponownie, jak we wpisach z ubiegłych lat, będę analizować 3 kulturalne kategorie. Są to: spektakle teatralne, koncerty oraz przeczytane książki. To był zdecydowanie rekordowy rok pod względem obejrzanych przeze mnie sztuk. Czytelniczo raczej stabilnie - wciąż na dobrym poziomie. Dużych koncertów natomiast było nieco mniej niż w ubiegłym roku, ale za to nadrobiłam bardziej kameralnymi wydarzeniami. O szczegółach porozmawiamy za moment.
Zachęcam do przypomnienia sobie moich podsumowań z ubiegłych lat. Większość sztuk tam wymienionych wciąż jest regularnie granych na warszawskich scenach:

Wydarzenia kulturalne
Teatr/ opera:
"Źli Żydzi" - Teatr Ateneum (12.01)
"Gra" - Garnizon Sztuki (01.02)
"Wirujący seks" - Teatr Rampa (06.02)
"Na rauszu" - Teatr Polonia (10.02)
"Siostrunie" - Teatr Kwadrat (27.02)
"Na prochach" - Teatr Syrena (02.03)
"Next to normal" - Teatr Syrena (29.03)
"Piotruś Pan" - Studio Buffo (05.05)
"Pomoc domowa" - Och Teatr (29.05)
"Wicked" - Teatr Roma (05.06)
"Misery" - Teatr Kwadrat (08.06)
"Głowa w piasek" - Teatr Polonia (18.06)
"Dziwny przypadek psa nocną porą" - Teatr Dramatyczny (25.06)
"Prometeusz" - Opera Narodowa (28.06)
"Mayday" - Och Teatr (02.07)
"My Way" - Teatr Polonia (10.08)
"Rent" - Teatr Variete (Kraków) (13.09)
"Bóg Mordu" - Teatr 6. Piętro (24.09)
"Tosca" - Opera Narodowa (05.10)
"ART" - Teatr 6. Piętro (14.10)
"Nabucco" - Opera Narodowa (25.10)
"Maria Stuart" - Teatr Narodowy (04.11)
"Proszę Państwa, Wyspiański umiera" - Teatr im. Juliusza Słowackiego (Kraków) (15.11)
"Noc dziadów" - Opera i Filharmonia Podlaska (Białystok) (23.11)
"Kto się boi Virginii Woolf?" - Teatr Polonia (18.12)
Koncerty:
Koncert jubileuszowy Ireny Santor z zespołem Polyphonics (Rzeszów)
Koncert symfoniczny - Filharmonia Narodowa (Beethoven i Shostakovitz) (05.04)
Koncert jubileuszowy: 35-lecie Varius Manx + Kasia Stankiewicz (Gdańsk) (16.05)
"1025. Muzyka Katedr” (26.08)
Koncert sanah na stadionach - PGE Narodowy (19.08)
Inne:
Garść ciekawostek:
Najczęściej odwiedzanym przeze mnie teatrem był Teatr Ateneum, gdzie byłam 6 razy. W ubiegłych latach do tego teatru zbyt często nie zaglądałam, więc teraz nadrobiłam część zaległości.
Najtańszy bilet kosztował mnie 30 zł (wejściówka do Teatru Polonia), najdroższy zaś 180 zł do Mazowieckiego. Teatru Muzycznego. Na bilety teatralne wydałam w tym roku 2423 złote.
W czerwcu widziałam 9 spektakli i był to najlepszy miesiąc w tym roku. W kwietniu natomiast byłam w teatrze raptem raz.
Na jeden spektakl weszłam w połowie (pomyliłam godzinę), na jeden oddałam bilet znajomemu (pomyliłam dni), a jedną sztukę plenerową przerwano przez ulewny deszcz, dlatego jej w moim zestawieniu nie uwzględniłam.
Najdziwniejszą rzeczą, którą wniosłam na widownię teatru był długi na około 40 centymetrów, stalowy kosz na owoce. Nie pytajcie.
TOP 5 sztuk teatralnych
miejsce 5.
Bardzo wysokie piąte miejsce zajmuje w tym roku sztuka „Misery” w Teatrze Kwadrat. To dla mnie spektakl wyjątkowo intensywny i angażujący, w którym granica między widzem a sceną niemal całkowicie się zaciera. Kameralna przestrzeń i bliskość aktorów sprawiają, że napięcie czuje się fizycznie, a emocje bohaterów stają się niemal naszymi własnymi. Fakt, że siedziałam tak blisko sceny sprawił, że czułam się jakbym była w środku akcji. Największe wrażenie zrobiła na mnie kreacja Ewy Wencel, która z niezwykłą precyzją zbudowała postać Annie Wilkes – od pozornej delikatności po pełne grozy szaleństwo. Duet z Piotrem Polkiem tworzy duszną, hipnotyzującą relację opartą na strachu, zależności i obsesji. To teatr oparty na wyśmienitym aktorstwie, a to sprawia, że historia Stephena Kinga wybrzmiewa okrutnie mocno. Wyszłam z poczuciem, że nie tyle obejrzałam spektakl, co naprawdę go przeżyłam. Bardzo, bardzo dobra sztuka. Przeczytajcie książkę i kupujcie bilet do Kwadratu!

źródło: mat. Teatru Kwadrat
miejsce 4.
Krystyna Janda, od lat wcielająca się w tytułową bohaterkę, buduje z widzem niezwykłą bliskość. Siłą tego kultowego już spektaklu jest naturalność, humor i szczerość, z jaką opowiadane są sprawy pozornie zwyczajne, a w rzeczywistości bardzo uniwersalne. To teatr, który nie epatuje efektami, lecz opiera się na aktorstwie, emocjach i świetnym tekście. „Shirley Valentine” zostawia widza z poczuciem ciepła, ale też z refleksją, że na własne marzenia nigdy nie jest za późno. Nie dziwi mnie, że od tak wielu lat sztuka ta nie schodzi z afisza. W tym roku ten spektakl widziałam pierwszy raz, ale tych, którzy na "Shirley" byli razy kilka albo kilkanaście na pewno nie brakuje. Jeśli jednak jeszcze nie byliście to koniecznie ją sprawdźcie. Niezwykły urok gospodyni Teatru Polonia i jej drobna pomyłka urzekły mnie tego wieczoru baaardzo; a zapach jajek czuję do dziś. Obłęd!

źródło: mat. Teatru Polonia
miejsce 3.
To dokładnie ten rodzaj spektaklu, dla którego chodzę do teatru. Nie jest prosty, nie jest idealny. Trzeba trochę poczytać przed, trochę pomyśleć w trakcie i trzyma cię mocno po. Kilka rzeczy widziałabym inaczej — ale to w moim odczuciu wyśmienita sztuka. Były emocje, takie prawdziwe, fizyczne: momentami aż kipiałam od napięcia, drżałam, a oddech raz zwalniał, raz przyspieszał. Dla mnie, jeśli w teatrze nie ma emocji, to nie ma też sztuki — a tutaj był ich ogrom i to w najlepszym znaczeniu. Niesamowita Danuta Stenka, wybitna w swojej roli Wiktoria Gorodecka. W ich wspólnych scenach miałam dreszcze. Nie jest to spektakl dla każdego, ale był on tego konkretnego dnia stworzony dla mnie. Ten dramat w mocno mną wstrząsnął, dotknął, momentami zirytował, w innych scenach zachwycił. To było takie konkretne, mocne, charakterystyczne, intrygujące. Były momenty z problemami technicznymi, były też sceny, które mniej mi się podobały, dlatego miejsce trzecie, a nie pierwsze.

źródło: mat. Teatru Narodowego
miejsce 2.
"Thrill Me" opowiada prawdziwą historię dwóch młodych mężczyzn – Nathana Leopolda i Richarda Loeba – których relacja i fascynacja filozofią Nietzschego doprowadziły do zbrodni na czternastoletnim Bobbym Franksie. Nathan i Richard dopiero wchodzili w dorosłość, gdy w 1924 roku postanowili dokonać zbrodni „doskonałej” – takiej, która nie miała motywu, więc nikt nie byłby w stanie jej rozwiązać. Na drugim stopniu podium więc spektakl intymny, pełen napięcia, z wyśmienitą oprawą muzyczną i cudownymi kreacjami aktorskimi. Choć to historia o zbrodni, na długo zostaje w pamięci nie przez szokującą fabułę, lecz dzięki emocjom. Sztuka subtelnie, ale konsekwentnie wciągają widza w duszną przestrzeń psychologicznego dramatu. Niezwykły i nieprzeciętny spektakl muzyczny, który zatrzyma Was z tą historią na dłużej. Świetny!

źródło: mat. Mazowieckiego Teatru Muzycznego, fot. Marek Popowski
miejsce 1.
W tym roku wygrała komedia.
W tym roku wygrał humor.
W tym roku wygrało aktorstwo.
W tym roku wygrała "Prapremiera dreszczowca" w Och Teatrze!
I stało się! To pierwsze moje zestawienie, w którym wygrywa spektakl komediowy! Sama w to nie wierzę.
Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak się śmiałam w teatrze! "Prapremiera dreszczowca" to inteligentna, dynamiczna komedia, która łączy doskonały humor sytuacyjny z błyskotliwymi dialogami. Scenariusz jest niezwykle przemyślany, a mimo chaosu na scenie – wszystko jest dopracowane do perfekcji. Warto podkreślić, że twórcy unikają tanich gagów czy infantylnych wstawek. Każdy żart jest celny i naturalnie wynika z fabuły. Chodząc po teatrach wciąż natrafiam na płytkie, żenujące komedie bazujące na relacjach damsko-męskich. Tu w końcu śmiałam się szczerze i chciałam, aby ten spektakl trwał i trwał! Wyróżniającą się rolę kreuje Izabela Dąbrowska jako Pani Docent – jej lekkość, swoboda i nienaganna dykcja, nawet w trakcie intensywnych scen ruchowych, są imponujące. Jeśli chcecie wybrać się na komedię, która ubawi Was do łez, to koniecznie wybierzcie "Prapremierę dreszczowca"!

źródło: mat. Och-Teatru
I tak, wiem, że patrząc na listę sztuk, które widziałam w tym roku, zapewne część Was może się teraz zdziwiło i pewnie typowało innego zwycięzcę. Jest to ranking w pełni subiektywny, a sztuka to nie matematyka. Tu nie ma liczb, które możemy łatwo dodać. Zachęcam Was do sprawdzenia wszystkich wyróżnionych przeze mnie spektakli i ocenienie ich samodzielnie.
Wszystkim artystom i osobom tworzącym sztukę serdecznie gratuluję i dziękuję. To był kulturalnie świetny rok!
Na koniec jeszcze jedno wyróżnienie. Dyplom za najciekawsze wydarzenie muzyczne (bo trudno mi nazwać to sztuką teatralną) otrzymuje Teatr Rampa za fantastyczne show muzyczne "Depesze".
Literatura
Przeczytane książki:
"Mózg" - Sylwester Kowalski
W dalszym ciągu prowadzę statystki czytelnicze w aplikacji "Habits". Bardzo ją polecam, bo jest to świetna aplikacja do monitorowania nawyków. Ostatnie trzy lata były czytelniczo niezwykle udane przez wzgląd na regularność. Czytanie to zdecydowanie część mojego życia i z tego bardzo się cieszę. W tym roku miałam 320 dni, w których sięgnęłam po książkę. To o dwa mniej niż w ubiegłym roku, ale nie ma co oszukiwać, to wciąż wynik świetny.

Poniżej możecie zobaczyć moje statystyki miesięczne z 2025 roku. Równość miesięcy jest dla mnie powodem do dumy. Nie było znacznych przerw, wielkich wpadek i porzucania czytania. Kiedyś faktycznie takie dłuższe przerwy mi się zdarzały. Wrzesień trochę gorzej wygląda na tle innych miesięcy, ale tak to czasami bywa.

To, co chciałabym poprawić w przyszłym roku to mniejsza losowość w wyborze książek. Ten rok pod tym względem był s z a l o n y. Sięgałam raczej po to, co akurat wpadło mi w rękę i zupełnie nie zastanawiałam się, czy jest to warte przeczytania, czy niekoniecznie. Było za dużo kryminałów, a za mało książek psychologicznych, rozwojowych, popularno-naukowych. Dzięki tej losowości trafiłam jednak na takie tytuły, których pewnie nigdy sama z siebie bym nie wybrała. Znalazłam perełki i doceniłam książkę, którą niemal porzuciłam. To też pokazuje mi, że czasem warto zdać się na los i dawać szansę mimo nie najlepszego początku.
TOP 5 książek wartych uwagi
Miejsce 5.
Niepokojąca i intrygująca. Podobno dla dzieci, ale w mojej opinii tylko dla dorosłych. I to takich dojrzałych emocjonalnie. Film to zupełnie coś innego. Ta książka ma w sobie coś mrocznego, przerażającego; do głębi złych bohaterów. To nie są śmieszne łobuziaki. W słowach Makuszyńskiego kreują się prawdziwe potwory z sercami z kamienia. To bardzo odważny zabieg jak na literaturę dziecięcą: głównymi bohaterami nie są wzorowi chłopcy, którzy uczą nas dobroci i serdeczności, ale dwaj mali egoiści. Leniwi i okrutni. Ich droga jest długa i trudna, i cieszę się, że mogłam ją poznać. Niezależnie od Waszego wieku tę książkę Wam polecam.
Miejsce 4.
Pięćset piętnaście stron o historii ludzkości, naszych przodkach, początkach, sukcesach, porażkach, wyzwaniach, wyborach i przyszłości. Yuval Noah Harari w 2014 roku wydał książkę, która skradła serca milionów obecnie żyjących. "Sapiens: Od zwierząt do bogów" to książka popularnonaukowa, która przedstawia niezwykle szeroką, panoramiczną historię ludzkości – od prehistorycznych czasów aż po współczesność. Harari analizuje ewolucję gatunku Homo sapiens, koncentrując się na kluczowych wydarzeniach, które ukształtowały naszą cywilizację. Stara się zrozumieć wybory człowieka na poszczególnych etapach jego życia, rozwoju i działalności i w prostych słowach przekazać je czytelnikowi, tak aby zapadło to w pamięć. Jeśli szukacie czegoś, co poszerzy Waszą wiedzę i jest napisane przystępnym językiem, to jest to pozycja dla Was.
Miejsce 3.
Książka, którą prawie porzuciłam po kilku rozdziałach. Ależ się cieszę, że tego nie zrobiłam! Czym dalej w morze tym więcej pereł! Na początku nic nie zapowiada, że ta pozycja zamieni się w filozoficzno-społeczny traktat o upadku człowieka. „Inwazja jaszczurów” (1936) Karela Čapka zaczyna się niemal jak przygodowa powieść marynistyczna — mamy egzotyczne wyspy, perły, kapitana i dziwne stworzenia z głębin. Ale z każdym kolejnym rozdziałem ta pozorna opowieść o odkryciu „mówiących płazów” zaczyna obrastać kolejnymi warstwami znaczeń: ekonomiczną, polityczną, biologiczną i wreszcie metafizyczną. I to co tam się dzieje to jakiś kosmos, a umysł autora jest dla mnie najpiękniejszą perłą w tym oceanie. BARDZO POLECAM!
Miejsce 1. i Miejsce 2.
Seria o doktorze Murku
Doktor Murek to zdecydowanie moje odkrycie 2025 roku. Dwie niezwykłe książki, które pokochałam. Dawno nie trafiłam na książkę, której kontynuacja byłaby tak dobra. Obie powieści o Murku przeczytałam niemal jednym tchem, ale ta druga… ta druga to już nie było tylko czytanie. To było pełne zanurzenie w historię, emocje, dylematy moralne i ból człowieka, którego życie wywróciło się do góry nogami. Dawno żadna książka nie dała mi takiego poczucia, że znam bohatera osobiście, że jestem z nim – i że tak bardzo mu współczuję i nie potrafię go ocenić, mimo że robi okropne rzeczy. Dołęga-Mostowicz pisze tak, że w pewnym momencie już chciałam zapłakać nad swoim losem, ale przypomniało mi się że to nie ja jestem przecież Doktorem Murkiem. OGROMNIE POLECAM!
W 2023 roku na stronie kulturoNIEznawczyni pojawiły się 63 artykuły. Rok później wpisów było już aż 92. W 2025 roku przebiłam magiczną granicę 100 artykułów. Na stronie opublikowałam bowiem aż 101 wpisów. WOW, WOW, WOW!
W dalszym ciągu założeniem było publikowanie wpisów 2 razy w tygodniu (środy i soboty) i to faktycznie cały czas realizuję z sukcesem. Jestem z tego powodu bardzo dumna i zadowolona. Jest to moja pasja, którą pielęgnuję, a spisywanie moich przemyśleń przychodzi mi wciąż z przyjemnością.
Na Tik Toku czy Instagramie wiele moich wpisów wciąż nie znajdziecie. Średnio mnie taka forma przekonuje. Jednak długie sztuki i długie książki wymagają - w mojej opinii - długich wpisów. Skupiam się na stronie internetowej i cieszy mnie to, że coraz więcej czytelników się tutaj pojawia. W przyszłym roku może zaskoczę Was czymś jeszcze, ale to będzie projekt wymagający ponownie wyjścia ze strefy komfortu. Zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie.
Koncertowo królowały u mnie w tym roku panie. Była Irena Santor, sanah, Kasia Stankiewicz z zespołem Varius Manx oraz Sława Przybylska. Przyszły rok w kontekście koncertów jest dla mnie niewiadomą, ale czuję ochotę posłuchania męskich głosów. Na mojej krótkiej liście jest Maciej Maleńczuk (Pudelsi to muzyka mojego dzieciństwa), Kuba Badach, Oskar Cyms oraz Dawid Kwiatkowski. Jestem ciekawa ich energii na koncertach. sanah znowu na stadionach, ale ja czekam na bardziej kameralne wydarzenia z jej udziałem.
Poniższy akapit napisałam przy podsumowaniu 2024 roku:
"Rok temu wspominałam o nieudolnych próbach kontynuowania pisania mojej książki, którą wierzę, że kiedyś wydam. Wówczas napisałam raptem kilka stron. W tym roku przez kilka tygodni pisałam regularnie, co sprawiło, że stron A4 mam już 104. To zapewne połowa książki, więc jest już znacznie lepiej. Może to właśnie w 2025 roku krzyknę "Skończyłam!". Taki stawiam sobie cel. "
I wiecie co? Nie, nie będę teraz krzyczeć. Zupełnie nic się nie zadziało w tym temacie. Wrzucam ten cel na kolejny rok. Tym razem bez wielkich nadziei. Ale HEJ! postaram się!
2025 - dziękuję!
2026 - dzień dobry!
KulturoNIEznawczyni
tagi: top 5 sztuk teatralnych 2025, najlepsze sztuki teatralne 2025, najlepsze sztuki teatralne 2026, zestawienie, zestawienie najlepszych sztuk, najlepsze spektakle, najlepsze spektakle w Warszawie, najlepsze teatry w Polsce, ranking spektakli, na co do teatru, co obejrzeć, kultura, teatr, sztuka, opera, Buffo, 6. Piętro, Opera Narodowa, krytyk, recenzent, kulturoznawca, kulturonieznawczyni, na co do teatru 2025, najlepsze sztuki teatralne w 2025, opinie, zestawienie spektakli teatralnych, Teatr Polonia, Och Teatr, Teatr Polonia, Teatr Kwadrat, na co do teatru w Warszawie, najlepsze komedie, najlepsze dramaty, najlepsze spektakle muzyczne
Podoba Ci się moja twórczość?
Zobacz, jak możesz wesprzeć moją stronę!

!["Maria Stuart" - Teatr Narodowy wybitnie aktorsko kipi z emocji [recenzja]](https://static.wixstatic.com/media/f75ff7_9e499f0ca6134445a5686020c5773cef~mv2.jpg/v1/fill/w_980,h_1471,al_c,q_85,usm_0.66_1.00_0.01,enc_avif,quality_auto/f75ff7_9e499f0ca6134445a5686020c5773cef~mv2.jpg)


Komentarze