top of page

"Bracia Lehman" - Teatr Współczesny | Historia, która wbija w fotel! [recenzja]

  • 1 dzień temu
  • 4 minut(y) czytania

Dzisiaj będzie krótko. Dzisiaj będzie krótko, bo ja po prostu nie mam słów. Nie mam słów na to, co zobaczyłam. Nie mam słów na to, jak to zostało przedstawione, jak wybitnie napisane i jak fenomenalnie zagrane. Jeśli weszliście na tę recenzję, aby przeczytać, czy warto wybrać się na "Braci Lehman" do Teatru Współczesnego, to odpowiedź jest prosta: TAK. W tym momencie możecie wyłączyć moją stronę i zakupić bilety. Podziękujecie mi później. Ta sztuka to perła, której szukałam!


"Ło kurde, ależ to było dobre!" - to cytat z moich luźnych notatek, które zawsze zapisuje sobie od razu po wyjściu z teatru. Zasiadając na widowni Sceny w Baraku Teatru Współczesnego, w głowie miałam właściwie tylko jedno skojarzenie. Pewnie takie jak większość z Was - kryzys 2008 roku. Czy znałam wcześniej historię braci Lehman? Zupełnie nie. Wiedziałam tylko, że będzie to coś związanego ze światowym kryzysem ekonomicznym, bo chyba każdy z nas, słysząc to nazwisko, ma przed oczami upadek rynków finansowych sprzed prawie 20 lat. Poszłam więc z całkowicie otwartą głową, bez przygotowywania się. I wiecie co? Tyle w zupełności wystarczyło, aby ten spektakl całkowicie mnie oczarował. Aktorzy prowadzą nas za rękę, więc o nic się nie bójcie.


"Bracia Lehman" - Teatr Współczesny plakat


Imperium zbudowane od zera - streszczenie sztuki

To niezwykle fascynująca, wielopokoleniowa opowieść o potędze amerykańskiego snu, w której główną rolę grają charakter, samozaparcie i niezachwiana wiara we własne możliwości. Poznajemy historię trzech żydowskich imigrantów z Bawarii, którzy przybywają do Ameryki z niczym, by z czasem stworzyć globalne imperium finansowe.


To, co najbardziej ujęło mnie w historii braci, to fakt, że na każdym życiowym i historycznym zakręcie mężczyźni potrafili dostrzec szansę, zamiast się poddać. Tragiczny w skutkach pożar plantacji bawełny? Staje się iskrą do stworzenia innowacyjnego systemu odkupywania surowca. Wybucha krwawa wojna secesyjna? To idealny moment, by wyjść z inicjatywą założenia banku. A jednak, mimo tej wielkiej skali, sztuka ani na moment nie traci swojego ludzkiego wymiaru. To wciąż głęboka opowieść o ludziach - o ojcach, synach, wnukach, ich sprzeczkach, różnicach w predyspozycjach i nieustannym poszerzaniu horyzontów. Tekst Stefano Massiniego w tłumaczeniu Joanny Połeć to mistrzostwo świata.


"Bracia Lehman" - Teatr Współczesny kadr ze sztuki, recenzja

źródło: mat. Teatru Współczesnego, fot. Klaudyna Schubert


Wielkie aktorstwo na niewielkiej scenie Bracia Lehman Teatr Współczesny recenzja

To, co trójka aktorów wyczynia w tym spektaklu, przechodzi ludzkie pojęcie. Na kameralnej scenie Teatru Współczesnego właściwie nie ma wielkich dekoracji, a mimo to panowie zapełniają ją w stu procentach swoją charyzmą, energią i świetnie napisanymi dialogami.


Największym fenomenem tej inscenizacji jest reżyserski zabieg, w którym ci sami aktorzy są jednocześnie narratorami i uczestnikami wydarzeń. W tych samych strojach odgrywają tytułowych braci, by za ułamek sekundy z niesamowitym wyczuciem wcielić się w ich żony, wnuki, klientów i biznesmenów. Wykorzystują do tego najprostsze rekwizyty - nagłe rozłożenie płachty materiału, grę cieniem, drobną zmianę postawy, tonu głosu. Akcja pędzi w tempie niekontrolowanego rollercoastera, ogrom informacji biograficznych i historycznych podany jest w tak atrakcyjnej formie, że widz nie ma szans na ani chwilę nudy. Uwijają się na tej scenie jak w ukropie, a widz nie chce mrugać, żeby niczego nie stracić.


"Bracia Lehman" - Teatr Współczesny kadr ze sztuki, recenzja

źródło: mat. Teatru Współczesnego, fot. Klaudyna Schubert


Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście trójka braci. W tym momencie należy wstać, bić brawo i wymienić tych trzech niezwykłych aktorów:

  • Mateusz Król jako Henry (Chaim) Lehman – najstarszy, nazywany „Głową”,

  • Szymon Roszak jako Emanuel Lehman – średni brat, czyli „Ramię”,

  • Przemysław Kowalski jako Mayer Lehman – najmłodszy, ironicznie zwany „Ziemniakiem”.


O ile wszyscy trzej panowie są po prostu powalający, tak Mateusz Król to dla mnie na scenie prawdziwy czarodziej. Zachwycił mnie już wcześniej w „Szaleństwie nocy letniej” (również na Scenie w Baraku), ale to, co robi jako Henry Lehman - ta dykcja, niesamowita prezencja, absolutna jakość aktorska - winduje go jeszcze wyżej, niż można to sobie w ogóle wyobrazić.


"Bracia Lehman" - Teatr Współczesny kadr ze sztuki, recenzja

źródło: mat. Teatru Współczesnego, fot. Klaudyna Schubert


Żeby już nie było tak idealnie, doczepię się drugiego aktu, który w moim odczuciu był odrobinę słabszy od pierwszego. Ale to tak tylko ciut, ciut, bo wciąż był wyśmienity. Wynika to z faktu, że historia staje się wtedy bardziej brutalna, współczesna i traci tę swoją początkową „magię” budowania czegoś z niczego. Mamy już kolejne pokolenia, nowych bohaterów. Czyli tak, jak to jest w życiu - czas płynie. Jedni odchodzą, inni przychodzą na ich miejsce. Ale to oczywiście absolutnie nie przekreśla faktu, że to wyśmienita sztuka.


Kto już był kiedyś na widowni sceny w Baraku, ten na pewno ma świadomość, że to niewielka przestrzeń. Wykorzystanie jej każdego metra kwadratowego wymaga więc odpowiedniego przemyślenia i przygotowania. W tej sztuce nie ma wielkich scenografii. Są za to elementy wprowadzające dynamikę, pojawiające się na moment i znikające tuż po chwili. Jest to scenografia wymyślona idealnie pod tę sztukę. Nie zakłóca odbioru, nie przytłacza, ale też nie jest jej za mało. Czyli ponownie - w punkt! Stroje, światło, muzyka - tu też nie ma się do czego przyczepić. Ten spektakl to definicja dobrych wyborów.


"Bracia Lehman" - Teatr Współczesny kadr ze sztuki, recenzja

Podsumowując, „Bracia Lehman” to kawał świetnie napisanego, wybitnie zagranego, mądrego, wartościowego teatru. Aktorzy biorą widza za rękę już w pierwszej scenie, a my przez kolejne godziny wcale nie chcemy tej dłoni puszczać. To spektakl, którzy trzeba obejrzeć i polecać dalej!


Dziękuję za #zaproszenie!

KulturoNIEznawczyni


Podoba Ci się moja twórczość?

Zobacz, jak możesz wesprzeć moją stronę!

postaw kawę - baner

tagi: Bracia Lehman Teatr Współczesny recenzja, dramat, biograficzny, najlepsze spektakle 2026, na co do teatru, o czym jest, streszczenie, opis, recenzja, recenzje, opinia, opinie, kulturonieznawczyni, warszawa spektakle

Komentarze


bottom of page