"Wszystko, co najlepsze" | Mateusz Dymidziuk ze spektaklem pięknym, wartościowym i wyrazistym [recenzja]
Wszystko, co najlepsze dzieje się, gdy się tego nie spodziewamy. Czasem, gdy już tracimy nadzieję. Czasem, gdy opadamy z sił, a czasem, gdy nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. To co najlepsze, to bowiem czasem zwykły uśmiech osoby, którą kochamy, może to powolny poranek z filiżanką herbaty, a może zwyczajny spacer. Ten taki, jak każdy inny. Ale może doceniamy go dopiero wtedy, gdy życie zabierze nam siłę i zdrowie. O tym co piękne, trudne, zwyczajne, proste i warte docenienia. O tym co widzimy i czego nie zauważamy. O tym wszystkim jest "Wszystko, co najlepsze" prezentowane przez Teatr Druga Strefa.
Jeśli zupełnie nie znacie tego spektaklu, jeśli dopiero zastanawiacie się, czy warto się na niego wybrać i właśnie dlatego trafiliście na moją stronę, to nie czytajcie dalej. Po prostu zarezerwujcie sobie bilety na ten spektakl i miejcie wspaniały wieczór. Tak, tyle Wam informacji wystarczy. Serio.

Oh, nadal tu jesteś? Dobrze, to opowiem coś jeszcze. "Wszystko, co najlepsze" to sztuka jednego aktora, a na scenie niepodzielnie króluje wspaniały Mateusz Dymidziuk. Stworzył on kreację fenomenalną – wyrazistą, dynamiczną, perfekcyjnie operującą skrajnymi energiami. Ale przy tym nieprzerysowaną. Od pierwszych minut trzyma publiczność w garści i nie pozwala na ucieczkę od prowadzonej narracji. Robi to w specyficznej, bardzo wymagającej przestrzeni. Kameralna sala Teatru Druga Strefa i widownia ustawiona w literę "U" sprawiają, że fizyczna bariera między sceną a widzami praktycznie przestaje istnieć. Siedzimy tak blisko, że czujemy się nie jak obserwatorzy, a uczestnicy wydarzeń. I tak ma być!
Tu pojawia się informacja, która u wielu wywołuje zimne poty: zaangażowanie publiczności. Jeśli jesteście introwertykami i na sam dźwięk tych słów macie ochotę uciec z teatru – oddychajcie spokojnie. Interakcja jest tutaj wyraźna, widzowie dostają karteczki z krótkimi kwestiami do odczytania w odpowiednim momencie, a czasem wcielają się w drobne, dialogowe role. Nikt jednak do niczego nie zmusza, a granice komfortu są szanowane. W dniu, w którym oglądałam spektakl, nie zostałam wywołana do odpowiedzi, dzięki czemu mogłam z boku obserwować innych. Widzowie byli niezwykle skupieni, by wejść ze swoim tekstem w punkt. Urocze było to, z jakim zaangażowaniem starali się dobrze wypaść, a jednocześnie nikt nie próbował ukraść show aktorowi. Wszyscy grali do jednej bramki, w pełnej zgodzie z duchem przedstawienia.

źródło: wszystkoconajlepszespektakl.pl
Ciężar gatunkowy tej historii jest ogromny. Sztuka bowiem dotyka tematu depresji, samobójstwa i tego, jak z próbą samobójczą matki próbuje poradzić sobie zdezorientowane dziecko. Sposobem głównego bohatera na oswojenie tego mroku staje się tworzenie tytułowej listy – milion powodów, dla których warto żyć. Znajdziemy tam rzeczy wręcz prozaiczne: lody waniliowe czy patrzenie w gwiazdy. Bywają rzeczy, które można kupić. Bywają te niematerialne. Wszystkie te, które znaczą tak wiele i niewiele w tym samym czasie.
Tekst mądrze punktuje, że nawet najpiękniejsza lista i odwzajemniona miłość nie są magicznym lekarstwem na kliniczną depresję – jeśli ktoś odrzuca pomoc, uświadamianie mu piękna świata niewiele zmieni. Z drugiej strony spektakl uświadamia coś innego: gorsze momenty i życiowe tąpnięcia są nam niezbędne, by zyskać układ odniesienia i w ogóle móc docenić chwile szczęścia. Dlatego kiedy bywam w teatrach i jestem na słabej sztuce, to myślę sobie nie o zmarnowanym czasie, lecz o tym, że dzięki temu docenię te piękne sztuki. A "Wszystko, co najlepsze" do takich pięknych sztuk się zalicza.
Iii..., jeśli miałabym dopisać do listy coś od siebie, to ja na żółtej karteczce wpisałabym "wieczór w Teatrze Druga Strefa". Ooo no właśnie. A może by tak dodać taką formę dopisywania wartościowych rzeczy wywołujących uśmiech na koniec spektaklu? Może jakaś tablica w foyer? Jest coś podobnego na stronie tej sztuki i myślę, że wspólnymi siłami moglibyśmy stworzyć i drugi milion powodów, dla których warto rano wstawać z łóżka.

źródło: wszystkoconajlepszespektakl.pl
Żeby nie było już takich samych zachwytów, to coś tam się doczepię, jak to ja. Nie jest to tekst całkowicie pozbawiony drobnych rys. Kiedy w drugiej połowie fabuła naturalnie skręca w stronę dorosłych relacji i zderzenia siły uczucia z prozą życia oraz rutyną, wątek matki zostaje zepchnięty na dalszy plan i odrobinę się rozmywa. Może też same ostatnie zdania mogłyby docisnąć jeszcze bardziej i jeszcze mocniej wcisnąć widza w fotel. To jednak zaledwie detale. Niuanse, bo jak już wspomniałam, cała sztuka jest piękna, wartościowa i wyrazista.
„Wszystko, co najlepsze” to potężny manifest chęci życia. Rzadko zdarza się, by teatr tak mocno przeżywało się wspólnie, ramię w ramię z obcymi ludźmi na widowni. To sztuka trudna i smutna, a ostatecznie niewiarygodnie wręcz pozytywna. I to wszystko za sprawą cudownego Mateusza Dymidziuka. Zdecydowanie idźcie na tę sztukę w tym sezonie! Uwielbiam!
W tym miejscu serdecznie #dziękujęzazaproszenie!

źródło: wszystkoconajlepszespektakl.pl
Gdzie szukać wsparcia? Wszystko co najlepsze recenzja
Jeśli przeżywasz trudniejszy czas, zmagasz się z kryzysem psychicznym, masz stany depresyjne lub myśli samobójcze – nie jesteś sam. Poproś o pomoc:
800 70 22 22
Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym
(czynny 7 dni w tygodniu, 24 h na dobę, połączenie bezpłatne)dla zainteresowanych czat dostępny na: https://centrumwsparcia.pl
22 594 91 00
Antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji
(czynny w każdy czwartek od 17:00 do 19:00, koszt połączenia jak na numer stacjonarny wg taryfy operatora telefonicznego)
116 123
Całodobowy telefon zaufania dla osób dorosłych
(czynny 7 dni w tygodniu, 24 h na dobę, połączenie bezpłatne)dla zainteresowanych czat dostępny na: https://116sos.pl
116 111
Całodobowy telefon zaufania dzieci i młodzieży
(całodobowo, 7 dni w tygodniu, połączenie bezpłatne)dla zainteresowanych czat dostępny na: https://116111.pl/czatuj/oraz pomoc przez mail https://116111.pl/napisz
800 12 12 12
Całodobowy telefon zaufania Rzecznika Praw Dziecka
(całodobowo, 7 dni w tygodniu, połączenie bezpłatne)dla zainteresowanych czat dostępny na: https://www.czat.brpd.gov.pl
Więcej sposobów kontaktu znajdziesz np. na forumprzeciwdepresji.pl
KulturoNIEznawczyni
Podoba Ci się moja twórczość?
Zobacz, jak możesz wesprzeć moją stronę!
tagi: Wszystko co najlepsze recenzja, monodram, mateusz dymidziuk, streszczenie, spektakl, recenzja, opinia, opis, czy warto, bilety, opinie, recenzje, krytyk literacki, krytyk teatralny




Komentarze