Sława Przybylska - koncert z okazji 94. urodzin artystki [relacja][Otwock]
- KulturoNIEznawczyni

- 20 gru 2025
- 4 minut(y) czytania
Zacznę od krótkiego wyznania, które jest kluczem do całego tego doświadczenia. Mam 27 lat, ale według tegorocznego podsumowania Spotify – 67. Algorytmy bez wahania wskazują, że to właśnie przełom lat 60. i 70. XX wieku najtrafniej opisuje mój gust muzyczny. I trudno się z tym nie zgodzić. To był czas, gdy polska piosenka artystyczna mówiła językiem poezji: pełnym metafor, miękkich kształtów, wyrafinowanych obrazów. Czas, gdy słowo miało wagę, a melodia potrafiła nieść emocję bez krzyku. Nic dziwnego, że do tej muzyki wraca się z czułością. Dla mnie to utwory, przy których czuję spokój i ogromny komfort. Dlatego tak bardzo lubię moją playlistę "Polskie z Klimatem", gdzie rządzi Kalina Jędrusik, Irena Santor, Halina Kunicka, Violetta Villas czy już wspomniana Sława Przybylska.
Do tej pory jedyną artystką z powyższej listy, którą miałam okazję usłyszeć na żywo, była Irena Santor. Było to podczas jubileuszowego koncertu w Rzeszowie. Choć nie był to pełnowymiarowy występ, sam fakt usłyszenia głosu Pani Ireny Santor na scenie był przeżyciem wyjątkowym. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy niemal przypadkiem natknęłam się na informację o koncercie Sławy Przybylskiej w Otwocku. Koncercie organizowanym z okazji 94. urodzin artystki. Zaskoczenie szybko przerodziło się w ogromny podziw, wielką radość i chęć uczestnictwa w tym wydarzeniu. Bo oto artystka, która nie tylko wciąż żyje muzyką, ale nadal chce ją tworzyć i dzielić się nią z publicznością. Są takie wydarzenia, których po prostu nie można ominąć. I ten koncert do nich należał.

mat. własne
Sławę Przybylską znałam oczywiście od dawna, ale to utwór „Siedzieliśmy na dachu” w tym roku całkowicie skradł moje serce. Ten rytm, ta melodia, ten nieoczywisty tekst – piosenka, do której wciąż i wciąż wracałam. Nic więc dziwnego, że pojawiła się na mojej playliście najczęściej słuchanych utworów tego roku. Jadąc do Otwocka, miałam jednak świadomość, że raczej jej nie usłyszę – nie pojawiała się bowiem w setlistach wcześniejszych koncertów. I faktycznie – tym razem również jej zabrakło. Nie byłam jednak z tego powodu nieusatysfakcjonowana, bo cały koncert obfitował w te znane i nieco mniej popularne utwory piosenkarki, więc każdy dla siebie znalazł coś wyjątkowego.
Koncert był prawdziwą podróżą przez najważniejsze punkty dorobku artystki. Sława Przybylska wykonała kilkanaście utworów – wszystkie na stojąco, w butach na wysokim obcasie, w krótkiej, niebieskiej sukience. Wszystko to z niezwykłą swobodą, wdziękiem i wyczuciem rytmu. Pomiędzy piosenkami pojawiały się krótkie anegdoty, delikatny taniec, kołysanie się do muzyki. Przede wszystkim jednak – szczery uśmiech i autentyczna radość ze spotkania z publicznością. To nie był występ z obowiązku. To było prawdziwe, szczere dzielenie się muzyką, a to mnie cieszy najbardziej. Dobre emocje od ludzi po prostu się czuje i takie właśnie odczucia w trakcie całego koncertu miałam.
W koncercie urodzinowym Sława Przybylska wystąpiła z zespołem Tango Attack w składzie:
Grzegorz Bożewicz (bandoneon, akordeon),
Piotr Malicki (gitary),
Hadrian Filip Tabęcki (fortepian, aranżacje).

mat. własne
Wchodząc na widownię czułam się bardzo młodo. I chyba słusznie miałam wrażenie, że jestem jedną z najmłodszych osób na sali. Szybko oszacowałam średnią wieku publiczności na siedemdziesiąt lat i trochę szukałam wzrokiem kogoś w moim wieku. Niestety bez sukcesu. Poza jednym wyjątkiem. Widziałam, że jedna z młodszych kobiet przyszła z kilkuletnią córką. Świetna sprawa!
Mam poczucie, że wiele osób w moim wieku zamyka się na muzykę innych epok i nie daje sobie szansy, by usłyszeć ją na żywo, w jej naturalnym, scenicznym kontekście. Nawet jeśli słuchają starszych utworów to dalecy są od tego, aby spróbować konsumowania muzyki na żywo. A to według mnie zupełnie inne emocje i zupełnie odmienny sposób doznawania muzyki. Podobne obserwacje miałam wcześniej na koncercie Ireny Santor – także tam dominowało starsze pokolenie. Mimo wszystko, sala tego wieczoru zapełniła się niemal do ostatniego miejsca i ta frekwencja była bardzo satysfakcjonująca.
Na bis zabrzmiała „Jesień w Portofino”. I to jest piosenka, której zabraknąć nie mogło. Chyba nikt nie wypuściłby Sławy Przybylskiej, gdyby tego utworu nie zagrała. Usłyszeliśmy także m.in. „Miłość w Portofino”, „Gdzie są kwiaty z tamtych lat” czy „Cum gali, gali”. W setliście wyraźnie wyczuwalne było umiłowanie rytmów lekko cygańskich, tanecznych, melodyjnych – w nich Sława Przybylska odnajduje się naturalnie.

źródło: facebook: Sława Przybylska - Strona Gwiazdy
Oczywiście, przez lata głos artystki uległ zmianie – stał się niższy, a momentami pojawiały się drobne trudności z górnymi rejestrami. Ale jest to absolutnie drugorzędne i to raczej niuanse, które nie mają wpływu na odbiór piosenek. To, co imponuje najbardziej, to kondycja fizyczna, psychiczna i sceniczna. Radość, energia, świadomość sceny, kontakt z publicznością – wszystko to tego wieczoru było na niezwykle wysokim poziomie.
Był to koncert bardzo przyjemny, a dla mnie – ogromna radość móc słuchać na żywo utworów, które znałam dotąd tylko z platform streamingowych. To muzyka z duszą, która żyje inaczej, gdy wybrzmiewa w sali, między ludźmi, w bezpośrednim kontakcie z wykonawcą.
Mam wielką nadzieję, że za rok spotkamy się ponownie – znów w Otwocku, znów w Powiatowym Młodzieżowym Domu Kultury im. M.E. Andriollego. I wiecie co, jednak marzyłabym o tym, aby usłyszeć utwór „Siedzieliśmy na dachu”. Jest on na pewno mocno wymagający wokalnie, rytmicznie i energetycznie, ale może, może... Kto wie!
Tymczasem z całego serca życzę Sławie Przybylskiej zdrowia, siły, radości i kolejnych muzycznych spotkań z publicznością. Serdecznie dziękuję za ten koncert i ogrom pozytywnej energii. Do zobaczenia za rok!
KulturoNIEznawczyni
Podoba Ci się moja twórczość?
Zobacz, jak możesz wesprzeć moją stronę!
Sława Przybylska koncert z okazji 94. urodzin Otwock



![Koncert jubileuszowy Ireny Santor z zespołem Polyphonics [relacja]](https://static.wixstatic.com/media/f75ff7_cc5b14395d7a4315a441d56dd1a15191~mv2.jpg/v1/fill/w_600,h_850,al_c,q_85,enc_avif,quality_auto/f75ff7_cc5b14395d7a4315a441d56dd1a15191~mv2.jpg)
Komentarze